Trzepacz - 2011-11-09 13:12:10

Drodzy Państwo!

Chciałbym prosić o opinie i poradę.
Posiadam 2 piętrowy domek jednorodzinny. Łączna powierzchnia użytkowa to 190 metrów kwadratowych. Przed domem znajduje się trawnik a nim kilka krzaczków i drzewek.
Za domkiem znajduje się teren trawiasty z krzewami i drzewkami owocowymi oraz średniej wielkości oczkiem wodnym (15 000 litrów). Całość otoczona jest ciemnozielonym płotem.
W domu znajduje się 5 pokojów, 2 łazienki i kuchnia o powierzchni 18 metrów kwadratowych. W kuchni stoi drewniany, prostokątny stół oraz 6 krzeseł. Tam zwykle jadamy posiłki. Wyposażenie kuchni jest standardowe, kuchenka elektryczna, piekarnik, mikrofalówka, itp. Ściany kuchni są pomalowane na kolor bardzo jasno żółty (taki piaskowy). Wodę gotuję zwykle w tradycyjnym czajniku, stawiając go na kuchence elektrycznej. Czas zagotowania 2 litrów wody przekracza znacznie 5 min.

Żbikk - 2011-11-09 14:50:27

Czego mają dotyczyć porady?

Na jaki temat chcesz opinii?

Trzepacz - 2011-11-09 15:09:49

Użytkownik Żbikk ma rację.
Nie doprecyzowałem wypowiedzi a wręcz nie dokończyłem.

Chodzi o to, że rozważam zakup tzw. czajnika bezprzewodowego (elektrycznego). Wielu moich znajomych posiada takie urządzenie i ci, z którymi na ten temat rozmawiałem, raczej je sobie chwalą. Mam wiec pytanie, czy Państwa zdaniem warto zakupić czajnik bezprzewodowy, czy taki sprzęt sprawdza się w praktyce, a jeśli tak, to jakiego producenta i jaki model polecają Państwo dla mnie? Dodam, iż na powyższy zakup jestem gotów przeznaczyć kwotę nie większą niż 200zł.

Magdalenka - 2011-11-09 17:43:55

Ja miałam w życiu kilka takich czajników :D

Ale żeby dobrze panu doradzić muszę wiedzieć jaką maksymalną głebokość ma to pana oczko wodne

Tzn jaka jest głębokość w najgłębszym miejscu.

A są tam jakieś ryby?

Marcinek - 2011-11-10 13:15:36

Odrdzam takie najtańsze z bazarów czy marketów. Psują się po kilku miesiącach a czasem tygodniach. Teraz mam PHILIPSa już drugi rok i się sprawdza, polecam!

Trzepacz - 2011-11-14 21:25:54

Oczko wodne w najgłębszym miejscu ma 1,6m.
Średnia głębokość to 90cm.
W oczku pływa 15szt. karpi KOI. Mają 15-20 cm.

Inkless - 2011-11-14 23:33:36

karp królewski czy norweski ?

Magdalenka - 2011-11-15 22:40:11

W takim razie uważam, że najlepszy dla pana będzie czajnik firmy Bosch - INOX 8633.

Jest świetny, utrzymuje stałą temperaturę wody przez pól godziny, można w nim ustawić temperature 70, 80, 90 lub 100*!

Jest także bardzo wygodny i praktyczny w obsłudze, na prawdę polecam!

Inkless - 2011-11-15 23:38:30

Magda nie kłam! to najgorszy czajnik na świecie! przy 3 gotowaniu wody (zgodnie z instrukcją coby nie było że coś źle) jak nie dobiegł mnie hałas z kuchni, to myślałam normalnie że pół bloku wysadziło. proszę ja Ciebie, po czajniku zostało pół kabla, reszta stopiona na suficie, ścianach i podłodze plus wypalony blat.  złożyłam reklamację, na szczęście przyjęli, zapłacili za remont i w ramach rekompensaty (trudne słowo) dorzucili zgrzewkę ćwikły, bezprzewodowy odkurzacz oraz magnetyczne wieszaki na ubrania. no ale sam fakt ileś my się wstydu najedli przed resztą mieszkańców! posądzili nas o odpalenie fajerwerek. po ostatnim spektakularnym wyrzuceniu starego fotela przez okno, obiecaliśmy że będziemy spokojnie, no a proszę trafił nam się felerny czajnik dywersant.

Magdalenka - 2011-11-15 23:52:42

A masz oczko wodne?

Inkless - 2011-11-15 23:57:34

mam oczko w rosole, oczko w rajstopie, oczko-foczko-toczko i oko koniura.  a wodne nie wiem .. muszę poszukać w Szafę. w sensie mam szafę w spadku po ciotce żabojadce.

Żbikk - 2011-11-15 23:58:41

Chodzi zapewne o taki staw w ogrodzie!

Inkless - 2011-11-16 00:00:11

no niekoniecznie, bo  to jest też potoczna nazwa jak ktoś ma za dużo białka w gałce ocznej i mu tak oko pływa w oczodole, i tak się mówi np: hej! ale masz oczko wodne!

Żbikk - 2011-11-16 00:01:34

Biorąc pod uwagę kontekst rozmowy sądzę jednak, że chodzi o staw ogrodowy!
Ale poczekajmy na wypowiedź Magdalenki w tej sprawie!

Magdalenka - 2011-11-16 14:32:14

Inkless napisał:

Magda nie kłam! to najgorszy czajnik na świecie! przy 3 gotowaniu wody (zgodnie z instrukcją coby nie było że coś źle) jak nie dobiegł mnie hałas z kuchni, to myślałam normalnie że pół bloku wysadziło. proszę ja Ciebie, po czajniku zostało pół kabla, reszta stopiona na suficie, ścianach i podłodze plus wypalony blat.  złożyłam reklamację, na szczęście przyjęli, zapłacili za remont i w ramach rekompensaty (trudne słowo) dorzucili zgrzewkę ćwikły, bezprzewodowy odkurzacz oraz magnetyczne wieszaki na ubrania. no ale sam fakt ileś my się wstydu najedli przed resztą mieszkańców! posądzili nas o odpalenie fajerwerek. po ostatnim spektakularnym wyrzuceniu starego fotela przez okno, obiecaliśmy że będziemy spokojnie, no a proszę trafił nam się felerny czajnik dywersant.

Nie miałam nigdy zamiaru nikogo okłamywać! :|

Ja mam wlaśnie ten czajnik, znam pare osób które również mają i wszyscy bardzo go sobie chwalą.

A twoja historia jest wręcz niesamowita! Ciekawe, czy jeszcze komuś tak się stało czy byłaś jedyna (może jakaś dziwna ukryta wada) :rolleyes:


Żbikk napisał:

Biorąc pod uwagę kontekst rozmowy sądzę jednak, że chodzi o staw ogrodowy!
Ale poczekajmy na wypowiedź Magdalenki w tej sprawie!

Oczywiście o oczko wodne pytałam, Pan Dr Trzepacz twierdził, ze ma dośc głebokie!

Ania60cm - 2011-11-16 17:50:18

Inkless napisał:

Magda nie kłam! to najgorszy czajnik na świecie! przy 3 gotowaniu wody (zgodnie z instrukcją coby nie było że coś źle) jak nie dobiegł mnie hałas z kuchni, to myślałam normalnie że pół bloku wysadziło. proszę ja Ciebie, po czajniku zostało pół kabla, reszta stopiona na suficie, ścianach i podłodze plus wypalony blat.  złożyłam reklamację, na szczęście przyjęli, zapłacili za remont i w ramach rekompensaty (trudne słowo) dorzucili zgrzewkę ćwikły, bezprzewodowy odkurzacz oraz magnetyczne wieszaki na ubrania. no ale sam fakt ileś my się wstydu najedli przed resztą mieszkańców! posądzili nas o odpalenie fajerwerek. po ostatnim spektakularnym wyrzuceniu starego fotela przez okno, obiecaliśmy że będziemy spokojnie, no a proszę trafił nam się felerny czajnik dywersant.

A w instrukcji jest że czajnik służy do gotowania wody? Bo może gotowałaś benzyne, jakiś lakier itp...

Inkless - 2011-11-16 19:47:35

gotowałam najzwyklejszą w świecie wodę z kranu.

Sebastian Bąk - 2011-11-16 20:50:46

Ale, ale... Kiedy to się stało? Wiesz że na Garbarskiej i Kobyłeckiego wymieniali w wakacje instalację hydrauliczną (wyobraźcie sobie że rury które leżały, jak ulica długa i szeroka - były jeszcze z 1871 roku! Niewiarygodne!) i od tego czasu wszyscy narzekają że woda z kranu jest jakaś inna, dziwna - niektórzy mówią że sztuczna i szkodliwa. Nie wiem czy to prawda, ale słyszałem że starsi mieszkańcy osiedla chodzą z wiaderkami na ul. Schrödingera, i biorą kranówę od znajomych. Oni tam mają rury z 1926 dlatego będą im wymieniać instalacje dopiero za dwa lata.

głowa - 2011-11-17 13:08:56

Inkless napisał:

Magda nie kłam! to najgorszy czajnik na świecie! przy 3 gotowaniu wody (zgodnie z instrukcją coby nie było że coś źle) jak nie dobiegł mnie hałas z kuchni, to myślałam normalnie że pół bloku wysadziło. proszę ja Ciebie, po czajniku zostało pół kabla, reszta stopiona na suficie, ścianach i podłodze plus wypalony blat.  złożyłam reklamację, na szczęście przyjęli, zapłacili za remont i w ramach rekompensaty (trudne słowo) dorzucili zgrzewkę ćwikły, bezprzewodowy odkurzacz oraz magnetyczne wieszaki na ubrania. no ale sam fakt ileś my się wstydu najedli przed resztą mieszkańców! posądzili nas o odpalenie fajerwerek. po ostatnim spektakularnym wyrzuceniu starego fotela przez okno, obiecaliśmy że będziemy spokojnie, no a proszę trafił nam się felerny czajnik dywersant.

Niesłychane! i producent uznał, ze to wina produktu, czy zrobił to grzecznościowo? Może to jakieś zwarcie..? :/

Sebastian Bąk napisał:

Ale, ale... Kiedy to się stało? Wiesz że na Garbarskiej i Kobyłeckiego wymieniali w wakacje instalację hydrauliczną (wyobraźcie sobie że rury które leżały, jak ulica długa i szeroka - były jeszcze z 1871 roku! Niewiarygodne!) i od tego czasu wszyscy narzekają że woda z kranu jest jakaś inna, dziwna - niektórzy mówią że sztuczna i szkodliwa. Nie wiem czy to prawda, ale słyszałem że starsi mieszkańcy osiedla chodzą z wiaderkami na ul. Schrödingera, i biorą kranówę od znajomych. Oni tam mają rury z 1926 dlatego będą im wymieniać instalacje dopiero za dwa lata.

Niesłychane! A zdarzało się, ze coś po tej wodzie wybuchało? Jakieś zwarcia, awarie, itp?


Magdalenka napisał:

W takim razie uważam, że najlepszy dla pana będzie czajnik firmy Bosch - INOX 8633.

Jest świetny, utrzymuje stałą temperaturę wody przez pól godziny, można w nim ustawić temperature 70, 80, 90 lub 100*!

Jest także bardzo wygodny i praktyczny w obsłudze, na prawdę polecam!

No chyba, że Trzepacz ma duży żywopłot, jeśli tak, to lepszy byłby chyba Philips HD 4686. Także posiada cyfrową regulację temperatury, więc np do zielonej herbaty można sobie 80°C ustawić. Podobnie jak Bosch utrzymuje stałą temperaturę. Jest chyba trochę bardziej przyjazny w obsłudze niż polecany przez Magdalenkę Bosch i ma lepszy filtr antywapienny. Mnie bardzo podoba się dźwiękowy sygnał informujący o zagotowaniu wody. Nie powinien też wybuchnąć, gdyż 4-elementowy system bezpieczeństwa chroni przed skutkami zwarcia i zabezpiecza przed włączeniem pustego czajnika. Wyłącza się automatycznie po zagotowaniu wody lub po podniesieniu z podstawy.

Marcinek - 2011-11-17 20:01:50

Ja też polecam philipsa! Tak jak już pisałem, mi sprawdza się świetnie. Taki po 30zł psuły się szybko, ale nigdy nie wybuchały!

W ogóle niesamowita historia z tym wybuchającym czajnikiem Inkless!

Inkless - 2011-11-17 23:46:37

dlatego od tamtej pory gotuję wodę nad ogniskiem na balkonie. przy okazji robię sobie grzanki, w sumie praktyczne i oszczędza prąd.

Trzepacz - 2011-11-20 00:45:57

Bardzo dziękuje wszystkim za pomoc i sugestie!
Historia Pani Inkless wydaje mi się niesamowita, ale oczywiście wierzę.
Może i dlatego raczej skłaniam się ku Philipsowi pomimo, że nie mam dużego żywopłotu.
A co ogólnie Państwo sądzą o czajnikach elektrycznych?

Ale może jeszcze ktoś ma jakieś sugestie odnośnie producenta i modelu?

Żbikk - 2011-11-20 12:05:22

Czajniki elektryczne zużywają dużo prądu!

Inkless - 2011-11-20 15:47:06

wolę rozwiązanie z żywopłotem. mniej prądu, w sam raz na opał. a mój żywopłot ma już 1,89 m . jest idealny, co do swojej wysokości, zagęszczenia listowia na metr kwadratowy. ma trochę za małą rozłożystość wewnętrzną ale trochę odpowiedniego nawozu i będzie git.

Ania60cm - 2011-11-20 18:26:08

Też mam żywopłot. ale taki mały. A w domu w ogóle nie używam zwykłego czajnika, tylko elektryczny.

babcia Marcinka - 2011-11-20 20:22:00

Ja używam zwykłego czajnika, boje się takich cudawieństw!

Inkless - 2011-11-20 21:35:56

babcia wie co mówi. polać jej! herbatki oczywiście malinowej.

babcia Marcinka - 2011-11-20 22:37:26

Tylko z miodem jeśli można ;D

Inkless - 2011-11-21 00:31:38

miód będzie, robi się. ale mam za mało pszczół. jeszcze 0,5kg mi brakuje..  właśnie nie wie ktoś skąd wziąć pszczoły zimą?!

Patryk - 2011-11-21 14:54:20

Ja używam od dawna Philipsa HD 4686 do gotowania spirytusu.
A wiadomo wrzący spirytus jest bardzo łatwopalny a wręcz czasem wybuchowy.
I nic złego nigdy się nie stało. Boscha nigdy nie używałem, ale historia Inkless jest arcyniesamowita!

Inkless - 2011-11-21 17:36:17

masz czajnik w HD ?  wow  .. hmm to wtedy woda gotuje się trójwymiarowo?!

głowa - 2011-11-21 18:34:26

Patryk napisał:

Ja używam od dawna Philipsa HD 4686 do gotowania spirytusu.
A wiadomo wrzący spirytus jest bardzo łatwopalny a wręcz czasem wybuchowy.
I nic złego nigdy się nie stało. Boscha nigdy nie używałem, ale historia Inkless jest arcyniesamowita!

Po co gotujesz spirytus?

Patryk - 2011-11-29 23:51:47

głowa napisał:

Patryk napisał:

Ja używam od dawna Philipsa HD 4686 do gotowania spirytusu.
A wiadomo wrzący spirytus jest bardzo łatwopalny a wręcz czasem wybuchowy.
I nic złego nigdy się nie stało. Boscha nigdy nie używałem, ale historia Inkless jest arcyniesamowita!

Po co gotujesz spirytus?

Często muszę prowadzić auto. Poza tym nienawidzę kaca.
Jak chcemy z kumplami "popić" to ja gotuje spirytus i wdycham opary.
Stężenie etanolu we krwi gwałtownie wzrasta i czuję się rewelacyjnie. Al;e sama ilość wchłoniętego alkoholu jet znikoma.
Wiec w przeciągu maksymalnie godziny wątroba wszystko usuwa i czuję się ok, mogę prowadzić itd

Ania60cm - 2011-11-30 12:45:37

Dobre! Musze spróbować! :lol:

Inkless - 2011-11-30 16:26:39

my kiedyś wlaliśmy spiryt do odkurzacza i włożyliśmy inaczej rurę tak, że zamiast wciągać to wydmuchiwała opary spirytusowe. no jazda była niezła. zwłaszcza jak na drugi dzień ciotka zaczęła odkurzać hehe :D taki miała dobry humor i była zakręcona, że wujkowi zaczęła prasować patelnią koszule!  co za rodzina...

Sebastian Bąk - 2011-11-30 21:10:08

Może od tego zepsuła się ta patelnia, którą później trzeba było zastąpić skanerem...?

Inkless - 2011-11-30 21:52:58

patelnia ma się dobrze :D ma 84 lata i to rodzinna pamiątka !

Żbikk - 2011-11-30 22:15:51

Inkless napisał:

niestety nie mam skanera, bo ostatnio na imprezie chcieliśmy zrobić naleśniki, a że patelnia się popsuła to włączyliśmy skaner i zaczęliśmy smażyć. 3 pierwsze wyszły, a później skaner się popsuł.

Sebastianowi chodziło zapewne o te patelnię!

Inkless - 2011-11-30 23:25:05

ta patelnia rodzinna to jest u ciotki. no ja u siebie w mieszkaniu używałam skanera. ostatnio odkryliśmy paten robienia naleśników w mikrofali. fajne kształty wychodzą, ja miałam dzisiaj na obiad naleśnika w kształcie lampy alladyna i choinki hehe

Sebastian Bąk - 2011-12-07 12:58:15

W sam raz na wróżby andżejowe.

Inkless - 2011-12-07 16:21:10

chyba trochę za późno na Andżejki

Pamela - 2011-12-11 15:45:29

ktoś tu chodzi z głową w chmurach , no no no

top 50 najlepszych postaci w naruto littlest pet shop fandom Telefony kobiet z plusa do popisania śuśki www.narutontsd.pun.pl